BAAS
 
O nas Usługi Aktualności Współpraca Dla pracodawcy Kontakt
 
 
 
 Artykuły
+ Chińska praca nie dla Europy
+ Chińczycy – ostatnia deska ratunku
+ Chińskie budownictwo
+ Chiny. Najważniejsze dane.
+ Chiny: miejska sieć śniadaniowa
+ Dzisiaj rozpoczyna się rok Smoka. Przygotowania do Święta Wiosny
+ Opinia pracodawców zatrudniających Chińczyków
+ Wszystko o chińczykach i ich życiu
+ \"Niezwykła podóż do magicznych Chin\" z Beatą Pawlikowską
+ Święto wiosny

   Informacje branżowe
Aktualności » Chiny: miejska sieć śniadaniowa » Polska jest dla nas niezwykle atrakcyjna

Zobacz także:

+ Chińskie osiedle spółki RPZ i Athletic Group w Polsce
+ Coca-Cola inwestuje miliardy dolarów w Chinach
+ "Łowcy głów" z Państwa Środka werbują na Wall Street
+ Wagony z Chin dla PKP CARGO?
+ Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
+ Kryzys w Azotach już się kończy
+ Chiny: Polscy politycy muszą skończyć z głupimi zachowaniami
+ Bayer Full podbija Chiny
+ Me serce zranione do Chińczyków lgnie
+ W Chinach wrosly stawki wynagrodzenia za pracę
+ Europa prosi Chiny o pomoc
Dodano: 2010-07-30


W relacjach z Chinami istotne są dobre stosunki polityczne na najwyższym szczeblu. Tymczasem podróż Donalda Tuska w 2008 r. była pierwszą wizytą polskiego premiera od 14 lat!


Chińczycy od lat inwestują w naszym kraju, ale do tej pory wartość projektów była mizerna przy Niemcach (18 mld euro) czy Francuzach (12 mld). Więcej niż Chińczycy zainwestowali choćby Koreańczycy czy Japończycy. Ale nikt nie ma takiej dynamiki wzrostu inwestycji jak Państwo Środka.

Esprit, Rossman, Bossini - wszyscy są stamtąd

Pojedyncze przedsiębiorstwa przyszły do Polski jeszcze w latach 90. Wtedy powstało m.in. Chińskie Centrum Handlowe w Wólce Kosowskiej pod Warszawą. Potem przyszły m.in. firma Suzhou Victory VTP (fabryka części do monitorów w Łodzi), Dalian Talent Gift (produkuje świece), Dong Guang (branża papiernicza) i Nuctech Company Limited (produkuje wspólnie z Bumarem maszyny do prześwietlania kontenerów).

Równolegle wlały się inwestycje z Hongkongu.

- Odzieżowy Esprit, sieć sklepów Rossman należąca do grupy kapitałowej Hutchison Whampoa, firma odzieżowa Bossini... - wymienia kolejno Winchell Cheung, dyrektor Hong Kong Trade Development Council na Niemcy i Europę Wschodnią. - Polska jest niezwykle atrakcyjnym rynkiem dla potencjalnego inwestora z Hongkongu ze względu na stosunkowo dobrą i stabilną sytuację makroekonomiczną, nawet w obliczu kryzysu.

Jako kolejne nasze atuty Cheung wymienia m.in. duży rynek wewnętrzny, niższe koszty pracy niż na Zachodzie oraz dostęp do europejskich rynków. Już we wrześniu w Warszawie odbędą się targi Lifestyle Expo, na których polscy przedsiębiorcy będą mogli zapoznać się z produktami około 200 firm z Hongkongu oraz chińskiej prowincji Kanton. Pokażą m.in. elektronikę, odzież, zabawki i akcesoria domowe.

Chińskie samochody z Warszawy i wagony ze Szczecina

Według Sławomira Majmana, prezesa Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, wkrótce nastąpi gwałtowne przyśpieszenie w chińskich inwestycjach.

- Obecnie w PAIiIZ mamy 14 chińskich projektów inwestycyjnych na różnym stopniu zaawansowania, przy czym siedem jest realnych i toczą się w ich sprawie negocjacje - mówi "Gazecie". - Te siedem przedsięwzięć może stworzyć 3 tys. miejsc pracy.

Chodzi o firmy produkujące m.in. ekrany ciekłokrystaliczne, części samochodowe i maszyny.

Chińczycy są także zainteresowani kupowaniem już istniejących polskich firm.

- Jest to w Polsce bardziej korzystne niż budowanie zakładów od podstaw - uważa Majman. - Taka jest tendencja na świecie, Chińczycy przejmują po prostu dobrze prosperujące firmy i dalej je rozwijają.

W ostatnim czasie mówiło się m.in. o chińskim zainteresowaniu kupnem fabryki samochodów na Żeraniu (koncern Chery). Chińczycy z firmy LiuGong wyrażali też chęć kupna huty w Stalowej Woli, w czerwcu ją wizytowali.

Niedawno PKP Cargo oraz chińska firma Jinan Railway Vehicles Equipment utworzyły wspólnie spółkę CNR Cargo Wagon. Ma ona wybadać rynek przed uruchomieniem produkcji wagonów kolejowych w Szczecinie z części produkowanych w Chinach. Opracuje biznesplan, zbada zapotrzebowanie na takie wagony w Europie. - Montaż mógłby zostać uruchomiony do końca 2011 r. Pracę mogłoby znaleźć blisko sto osób.

Albo Dalajlama, albo miliardy

- Polska powinna być dla Chin naturalnym partnerem w regionie. Ale do tej pory zbyt często się zdarzało, że nasi politycy zaniedbywali stosunki gospodarcze z tym krajem - uważa Marcin Kaszuba, dyrektor ds. bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Ernst & Young. Podkreśla, że w relacjach z Chinami niezwykle istotne są dobre stosunki polityczne na najwyższym szczeblu. Tymczasem Polacy w przeciwieństwie do innych krajów za mało promują się w Chinach, a nasi politycy niezbyt chętnie tam jeżdżą, by dbać o interesy gospodarcze. Donald Tusk poleciał tam w 2008 roku i była to pierwsza wizyta szefa polskiego rządu w Chinach od... 14 lat.

Tymczasem politycy francuscy czy niemieccy nie mają skrupułów, by reklamować swoje firmy i załatwiać im w Chinach kontrakty.

Polsce tego brakuje.

- Delegacje chińskich firm często przyjeżdżają do Polski, ale często odbijają się od ściany, bo nikt się nie chce z nimi spotykać - mówi Kaszuba. - Lepiej zacząć z nimi współpracować już teraz, bo przegapimy szansę na inwestycje - dodaje.

Problem w tym, że polscy politycy, aby nawiązać dobre stosunki z Chinami, musieliby zapomnieć o Tybecie i odmienianiu przez wszystkie przypadki słów: "prawa człowieka".

Przedsiębiorcy i eksperci gospodarczy zajmujący się chińskim rynkiem mówią wprost, że nie idzie to w parze z interesami gospodarczymi. - Przyjazd Dalajlamy do jakiegoś kraju i przyjęcie go przez władze państwowe może przekreślić kontrakty gospodarcze warte miliardy dolarów - mówi nam osoba znająca realia chińskiego rynku.

W Polsce Dalajlama będzie we wrześniu.


 
2005 © BAAS
wszelkie prawa zastrzeżone
O nas  |  Strona główna portalu BAAS  |  Kontakt
Created & hosted by
Smart Net Solutions