BAAS
  Szukasz pracy?
› zarejestruj się˝,
› zamieść swoje CV
negocjuj warunki płacowe
› i aplikuj do wybranych ofert!

       zacznij już teraz »
  Szukasz pracownika?
› zarejestruj się,
› dodaj ofertę pracy
› przeglądaj CV potencjalnych kandydatów


sprawdź jakie to proste »
 
Oferty pracy Ogłoszenia handlowe Forum Współpraca Dla pracodawcy Kontakt
Szukaj w serwisie:
 
 
Monday, 2018.09.24, imieniny: Dory, Gerarda, Maryny
 Sonda
Czy w świetle rosnącej przestępczości w Polsce (rządzie, w kraju) jesteś za przywróceniem kary śmierci?
Oddanych głosów: 1607
« inne sondy    głosuj »

 Moje konto
Twój login:
Twoje hasło:
nowe konto »    zaloguj »
zapomniałem hasła

 Forum
» Czy grozi nam kolejny rozbiór ...
» Wątek z e-maila ...
» odpowiedż na ofertę pracy ...
» Juz rozwiazalem problem ...
» Jak odpowiedziec na ogloszenie? ...
więcej »

 Artykuły
+ Kandydaci o nas
+ Nasi partnerzy
+ Podstawowe pojęcia
+ Referencje
+ Rekomendacje
+ Wzór CV.
+ Aktualności
więcej »

   Aktualności » Ze świata
Autor: nieznany  Dodano: 2010-08-26
Wyjechałam z Polski w poszukiwaniu lepszego życia.

Wyjechałam z Polski w poszukiwaniu lepszego życia.

Lepsza praca, lepsze zarobki, czyli możliwość dostępu do większej ilości materialnych dóbr, na które prawdopodobnie nie byłoby mnie stać, gdybym pozostała w Polsce.

Swój nowy dom znalazłam na ziemi amerykańskiej. Tu założyłam swoją rodzinę. Dla tych, którzy pozostali w kraju, byłam i nadal jestem, tak zwaną „ciocią z Ameryki”. Jest to naprawdę świetne uczucie. Wiem coś o tym, bo gdy sama dorastałam w Polsce też miałam rodzinę w USA , która nieustannie wysyłała nam paczki. Czekało się na nie z niecierpliwością a jaka to była radość, gdy przychodziły te „cuda” z zagranicy.

Nie znaliśmy osobiście nadawców tych paczek, bo wyjechali z Polski bardzo dawno. Ale nie zastanawialiśmy się nad tym zbytnio. Najważniejsza była możliwość pochwalenia się prezentami przed rówieśnikami i tym, że moja ciocia jest w Ameryce.
Gdy jest się dzieckiem, jest to bardzo ważne. Niektórzy nazywają to DOWARTOŚCIOWANIEM. Teraz z przykrością mogę stwierdzić, że jest to ważniejsze od potrzeby poznania tej części rodziny bliżej.

Dla mnie, dorastającej wówczas nastolatki, wystarczały paczki. Nigdy nie myślałam, że może tam z drugiej strony oceanu, jest ktoś bardzo samotny i bardzo tęskniący za „domem”.

Wtedy z pewnością nie myślałam, że sama będę kiedyś „tą CIOCIĄ”.
Teraz patrzę już na to wszystko zupełnie inaczej. Wiem, że nie prezenty są najważniejsze. Żadne dobra materialne nie zastąpią więzi rodzinnych.

Owszem, szuflady i szafki moich dzieci są wypełnione pięknymi ciuchami, butami i zabawkami, niekoniecznie kupionymi przeze mnie, ale są.

Nie zastąpi to jednak codziennego obcowania z kuzynami.
Nie zastąpi to jednak pocałunku babci czy przytulenia cioci.
Nie zastąpi to możliwości poskarżenia się do dziadka na krzyczącą, zestresowaną mamę lub pójścia do kochanego wujka na obiad i odrobienia z nim trudnych lekcji.
Tego nic nie zastąpi – nawet najpiękniejsze zabawki.

Popatrzmy na to z drugiej strony.

Dla tych, którzy pozostali w Polsce sprawy te wyglądają zupełnie inaczej. Są oni razem i nie odczuwają tak bardzo wyjazdu jednej z cioć. Tym bardziej, że wyjazd ten przeważnie jest wynagradzany paczkami lub innymi dobrociami.

W tym przypadku, uczucia i tęsknota zostają zastąpione dobrami materialnymi. „Więzi rodzinne” z pozostałymi członkami rodziny pozostają bez zmian. Oni nigdy nie odczują tej tęsknoty, jaką my odczuwamy będąc na imigracji. .

Może to jest śmieszny przykład, ale gdy zapytamy dziecko mieszkające w Polsce – jaka jest ich ciocia?
odpowiedzią przeważnie jest opis, jakie ona ma włosy, czy jest gruba czy chuda, czy ma okulary, jakie nosi ciuchy a nawet jakie dobre ciasto z jabłkami robi.

Siostrzenica mieszkająca za granicą, swoją ciocię kojarzy tylko i wyłącznie ze słuchawką telefoniczną, ewentualnie z obrazem ze Skypa lub ze zdjęciem, które w dzisiejszych czasach można łatwo przesyłać drogą elektroniczną.



Wielu pewnie często myśli o powrocie do kraju, ale niestety przywiązanie do innego, lepszego standardu życia jest barierą nie do pokonania. Podjęcie takiej decyzji jest bardzo trudne.
Wyjechać z kraju jest o wiele łatwiej niż do niego wrócić - wiem to z własnego doświadczenia.

Bardzo przeżywam każdy przyjazd do Polski i za każdym razem się przekonuję, że rodzina jest najważniejsza. Poza tym miejsce w którym się wychowałam, i w którym upłynęło moje dzieciństwo na zawsze pozostanie moim domem za którym zawsze będę tęsknić.

Widzę coraz więcej różnic pomiędzy życiem w Ameryce i w Polsce. Czasami z plusem dla Ameryki ale kiedy tęsknota zapuka do moich drzwi, wówczas wielki plus przypisuję dla Polski.

Bardzo pozytywną stroną Polski, która powoduje, że moja tęsknota wzrasta w ciężkich chwilach, jest sposób wychowywanie dzieci. Teraz będąc mamą i żoną widzę, czego mi brakuje. Nasze pociechy są pod nieustannym nadzorem. Większość rodziców na obczyźnie jest niestety skazana na samych siebie i nie mamy nikogo do pomocy. Dziecko wychowywane w takich warunkach jest bardzo osamotnione.

Jedyny kontakt z rówieśnikami ma podczas zajęć szkolnych lub przedszkolnych. Przedszkole też nie zawsze jest w zasięgu naszych możliwości – bo koszt takiej opieki nad dzieckiem jest duży.

Jeżeli nie mamy sąsiadów z małymi dziećmi, niestety nasze pociechy są skazane na siedzenie w domu tylko w towarzystwie rodziców. A nie oszukujmy się, my jako rodzice też się nie zawsze spisujemy – włączamy telewizor albo komputer i się cieszymy, że dziecko nic od nas nie chce. Jesteśmy zmęczeni i nie mamy sił na organizowanie dla nich dodatkowych zajęć gdzie mogą być w towarzystwie rówieśników.

W Ameryce, gdzie mieszkam, niestety dzieci same nie wychodzą na ulicę, bo jest niebezpiecznie.
Będąc na wakacjach w Polsce, moja koleżanka była bardzo zdziwiona, kiedy moje dziecko spytało, czy może podnieść kamień z drogi, czy może zerwać kwiatek z pola. Bo przecież dziecko w Polsce czuje się swobodnie, może się bawić na placu zabaw i wystarczy, że mama widzi je przez okno.

Owszem w Polsce też już nie jest tak jak kiedyś, ale żyje się o wiele spokojniej. Przede wszystkim jesteśmy u siebie i mamy wokół siebie najbliższych, mamy grono swoich znajomych.

Uwierzcie mi, że to jest o wiele ważniejsze od kasy.

Na pytanie czy dobra materialne mogą zastąpić więzi rodzinne, stanowczo odpowiadam: ABSOLUTNIE NIE!!!

Gdybym miała ponownie dokonać wyboru, zostać czy wyjechać z Polski, z pewnością wybór mój byłby inny.


autor Julia

Komentarze do artykułu:

Cóż moja droga "Ciociu z Ameryki" Powiem Ci tak: mieszkałem i ja parę lat na emigracji, było cudownie. Ten komfort kupowania co się chce i kiedy jest nie do zrozumienia dla kogoś kto całe życie przeżył w Polsce. ściągnąłem sobie starszego syna i On poczuł to niepowtarzalne uczucie. Niestety "wujek Kryzys" przygnał nas do kraju.Dziś, czekam tylko na poprawienie się w tamtych krajach bo dziś zarobki w kraju są już troszkę lepsze ale jeden telefon z Niemiec, Irlandii czy innych krajów w których spędziłem czasu troszeczkę i już mnie tu nie ma. Powiadasz - codzienne obcowanie z kuzynami?Moi synowie mają kuzynów i kuzynek całkiem sporo, ale spotykają się dwa razy w roku, na urodzinach babci i dziadka.Raz czy dwa razy w roku to mogą przylecieć nawet z Australii. Gdybym miał dziś podjąć decyzję, nie zastanawiałbym się ani sekundy. Wyjeżdżam z kraju moich przodków, nic mnie tu nie trzyma, biorę swoją najbliższą rodzinkę i chodu...jak najdalej z tego rozkradanego przez tych co to kiedyś byli internowani a dziś sami internują nas, cały kraj o którego "wolność" niby tak walczyli. Co robią z nami, skoro nasze renty i emerytury są mniejsze o 200 procent od tych UB - eków SB -beków i innych komunistycznych świń, które do dziś Polskie - ale nadal komunistyczne sądy nie mogą rozliczyć. Jakim prawem zdrajcy narodu Jaruzelski, Kiszczak,i inni członkowie bandyckiej organizacji WRON otrzymują trzy i pięć razy większe emerytury od tych, których ciemiężyli? Co powiesz? Że troszkę im zabrali? Ano niby zabrali jakiś dodatek a Oni co dziś mówią? Jaką siłą jest Solidarność skoro dopiero po dwudziestu latach odebrała im jakieś grosze z ich wielkich poborów. Ciociu z Ameryki. Proszę nie rozśmieszaj mnie że żałujesz Swojej decyzji. Ja zrobiłbym to raz jeszcze, i drugi i trzeci i swoim synom mówię to samo - nic tu po nas panowie, nikt nas tu nie chce skoro każdy kto tylko dorwie się do władzy okrada nas, wielkie pieniądze płaci naszym oprawcom, wielkie pieniądze wydaje na wysyłanie polskich chłopców aby mordowali w Iraku czy Afganistanie, nic tu po nas moi synowie, czas się ewakuować
autor marianR




 Zobacz inne artykuły:
+ Badania na temat łaczenia konwencjonalnych metod leczenia z metodami alternatywnymi [2013-03-17]
+ O opiece medycznej w Chinach. [2013-03-03]
+ Tej cechy należy jedynie pozazdrościć [2012-06-06]
+ O przyczynach piractwa [2012-01-27]
+ Czas na relaks w gościnnym Budapeszcie. [2010-02-09]
+ SZWECJA PRYWATYZUJE APTEKI [2010-01-21]
+ Fama o cudownym chińskim leku przeciw nowej grypie [2009-11-05]
+ Tanie leki z niemieckiej apteki [2009-06-10]
+ Już niebawem zaczynamy [2013-10-15]
+ Czy warto studiować farmację [2013-03-12]
+ Jeszcze o Gierku [2013-01-07]
+ "Nasz Dziennik": Pirotechnik od tupolewów nie żyje [2012-11-17]
+ Czy my żyjemy w normalnym kraju? rządzonym przez normalnych ludzi? [2012-09-09]
+ Zagranica znów przyciąga Polaków [2012-08-14]
+ Nie dla zwrotów gruntów: "Skutków wojny nie odwrócimy" [2012-03-13]
+ Rząd zabiera biednym, daje kościołowi [2010-10-07]
+ Poseł SLD: Blisko 100 mld zł przepompowano do Kościoła katolickiego [2010-10-07]
+ Panie Premierze, reformuj w imię sprawiedliwości [2010-08-16]
+ Półki pełne, talerze puste [2012-04-05]
+ Kleszcz wyleczy raka skóry i wątroby [2009-08-30]
+ Apteka w Pekinie [2008-06-05]
+ Tradycyjna medycyna tybetańska [2007-12-07]
+ Lekarstwa medycyny chińskiej [2007-11-12]
+ Sposób potwierdzania chorób przez chińską medycynę [2007-11-06]
+ Ile zarabiają lekarze? [2010-11-05]
+ Chrapanie obniża naszą wydajność w pracy [2010-01-21]
+ Ile zarabia lekarz? [2009-10-09]
+ Historia chińskiej medycyny [2007-10-15]
 
   Szukaj ofert pracy
Szukana fraza (np. stanowisko pracy lub firma)
Województwo:
Szukaj w branżach:
 
 
2005 © BAAS
wszelkie prawa zastrzeżone
O nas  |  Regulamin  |  Polityka prywatności  |  Cennik
Created & hosted by
Smart Net Solutions